• Jacek

Zdejmij folię...!

Zdejmowanie folii…(?) W swoich zasobach mamy tysiące zdjęć wykonanych przez nas w trakcie wycieczek życia, imprez rodzinnych, czy też spacerów po parkach. W dobie fotografii cyfrowej zbieramy niezliczone zasoby foto pamiątek, które niejednokrotnie ani razu nie oglądnęliśmy w całości. Wśród tych zdjęć może być jednak wiele wartościowych i to nie tylko ze względów sentymentalnych ale i artystycznych. Z takich zdjęć wystarczy zdjąć „folię” nieudolnego, automatycznego wywołania przez algorytmy samych aparatów. Jeśli zdjęcia zrobione są w formacie „raw” to można z nich zdjąć tę zasłonę i ujrzeć je w zupełnie nowej odsłonie. Jeśli zdjęcia zrobione są w formacie „jpg” to zadanie jest juz trudniejsze, gdyż aparat zapisując je na karcie pamięci uciął wiele unikalnych informacji i nie da się ich już odzyskać. Ale i w tym przypadku można się pokusić o próbę naprawy. Oczywiście, najprawdopodobniej większość wykonanych przez nas kadrów nie nadaje się do dalszej obróbki. Tak jest i u mnie, gdzie spośród setek zdjęć wykonanych podczas jednej sesji do dalszej obróbki nadaje się może dziesięć, może dwadzieścia, w tym trzy do pięciu to prawdziwe rarytasy. Bywają sesje, które w całości idą do kosza… Poniżej pokazuję dwa zdjęcia. Pierwsze to „jpg” powstały z niewywołanego „raw”, drugie jest też „jpg-iem” lecz po przejściu przez cyfrową ciemnię.




Oczywiście co fotograf, to inny efekt wywołania tego samego zdjęcia. W całym procesie należy zachować daleko idącą ostrożność, aby nie przesadzić z ingerencją. Zachęcam do przeglądnięcia swoich zasobów, do wybrania 10 najlepszych zdjęć z każdej sesji i do poddania ich obróbce. Jeśli chcesz, możesz mi przesłać dla próby jedno surowe zdjęcie swojego autorstwa na adres biuro@stojaq.com, a ja je poddam technice wywołania i odeślę Ci gotowy obrazek do wydrukowania.

2 wyświetlenia