• Jacek

Niedzielne polowanie

Chociaż pogoda nie była zbyt majowa, to po południu postanowiłem wyjechać w plener. Najpierw zdeptałem spory fragment linii brzegowej Drwęcy, ale co zrobiłem kilka kroków w kierunku ptasich śpiewów, to „pieśniarze i pieśniarki” zmieniały lokalizację, zachowując tym samym właściwy dystans w stosunku do mnie.

Pierwszym etapem jaki sobie zaplanowałem tego dnia było polowanie na samochody pędzące autostradą, stosując przy fotografowaniu słabo mi znany do tej pory „panoraming”. Niewiedza na temat tej techniki oraz brak ćwiczeń spowodowały rok temu zepsucie ważnych ujęć koni Camargue w Prowansji. Czas zatem poćwiczyć. Efektem tych prób są dwa zdjęcia, które zamieszczam poniżej.



6 wyświetlenia